Prosimy o pomoc dla Julii




"Człowiek jest wielki nie przez to,
co ma, nie przez to, kim jest,
lecz przez to,
czym dzieli się z innymi."


Jan Paweł II


Julkozaległości

Julkozaległości to wyłącznie moja wina, gdyż pochłaniają nas ostatnio mnóstwo myśli i spraw. W skrócie wygląda to następująco. Julia końcem września miała gości urodzinowych. Wyjątkowych. Sympatycznych. Otóż, odwiedzili nas przedstawiciele hospicjum domowego DAR-MED z Brzozowa. Podarowali słodki torcik oraz upominki. Warto przypomnieć, że to dzięki ich pomocy i wsparciu udało się ponad cztery lata temu zabrać Julkę do domu. Kolejna sprawa – zgodnie z zapowiedziami jesteśmy w trakcie pozyskiwania dla Julki nowego pionizatora. Za nami etapy: zdobycia skierowania do specjalisty od lekarza rodzinnego, wizyta u specjalisty (w naszym przypadku lekarza rehabilitacji) i pozyskania zlecenia na zaopatrzenie w ten sprzęt. A na podbicie owego zlecenia przez NFZ czekamy ponad tydzień, bo tyle czasu zamknięty jest oddział w naszym mieście. Oczywiście można pojechać do Nowego Sącza bądź Tarnowa jeśli komuś się śpieszy. Teraz TYLKO faktura pro forma od firmy, która nam sprzęt sprzeda i wizyta w PCPR celem złożenia wniosku o dofinansowanie. Potem jedynie 30 dni na decyzję. Można rzec - z górki. W najbliższych dniach wybieramy się na kolejne zajęcia z FAR i już nie możemy się doczekać.