Prosimy o pomoc dla Julii




"Człowiek jest wielki nie przez to,
co ma, nie przez to, kim jest,
lecz przez to,
czym dzieli się z innymi."


Jan Paweł II


Ulubione słowa na literę „T”

Julia się nam rozgadała. I to tak konkretnie. Nie wiem czy to zasługa terapii Johannesa, czy cioć od logopedii czy przedszkola... Pewnie wszystkiego po trochę. Fakt jest taki, Julia chce nami rządzić i coraz częściej i głośniej domaga się swoich praw albo chce otrzymać jakieś korzyści. Najczęściej używanym słowem obecnie jest „TELEFON”. Czy mogę Twój telefon, proszę? Chcę oglądać Partycje z przedszkola. To są słowa wypowiadane przez nią chyba milion razy dziennie.

„TELEWIZOR” Gdzie pilot do telewizora? Chcę oglądać Pinkie Pie ! albo Włącz Panią Gadżet! No gdzie ten pilot ? Często wymawianym słowem jest również „TABLET”, szczególnie wtedy, gdy jest w zasięgu starszej siostry i skutecznie trzeba jej przecież odebrać, używając do tego całej gamy jęków, marudzeń i płaczu.

Co ciekawe wszystkie te słowa są dosyć trudne w wymowie. Jednak Julce nie sprawiają żadnych trudności.

Ostatnie słowo to „TATA”. Gdy tylko tata znika z zasięgu wzroku Julki rozpoczyna się seria pytań: „Gdzie moja tata? Co robi? Kiedy przyjdzie? Czy jest w pracy? Gdzie jest ten tata?” i tak na okrągło. Jedną serię pytań skończy, kolejną zacznie, bo tata ma być przy Julce.