Prosimy o pomoc dla Julii




"Człowiek jest wielki nie przez to,
co ma, nie przez to, kim jest,
lecz przez to,
czym dzieli się z innymi."


Jan Paweł II


Wizyta u ortopedy

Julia wraz z rodzicami odwiedziła w dniu dzisiejszym Klinikę Ortopedii i Rehabilitacji w Zakopanem.
Termin wizyty ustalono niemal rok wcześniej. Już sama podróż ok 2,5 godziny okazała się dla Julki męcząca, gdyż nie miała ona najmniejszej ochoty tego czasu spędzić w foteliku samochodowym, tylko na rękach u mamy. Udało się jednak dojechać sprawnie i bez żadnych przykrych niespodzianek. Potem trzeba było się zarejestrować i oczekiwać w kolejce. Ku naszemu zdumieniu Julia wykorzystała ten czas na zawieranie nowych znajomości, gdyż zaczepiała inne dzieci wyczekujące na swoją kolej. Sama wizyta przebiegła sprawnie i profesjonalnie. Zrobiono Julii prześwietlenie kręgosłupa. Lekarz pokazał zdjęcia rtg, poinformował, że jedyną i skuteczną możliwością pozbycia się garba kifotycznego jest operacja. Wówczas mają się skończyć problemy z odleżyną i złą postawą ciała podczas siedzenia. Do zabiegu Julia musi jeszcze sporo urosnąć, ponieważ nie ma tak małych implantów. Ustalono nam wizytę za rok, wówczas uzgodniony zostanie konkretny termin operacji. Samo słowo operacja przeszywa mnie lękiem, bo będzie to bardzo poważy zabieg na kręgosłupie. Perspektywa oiom-u czy ewentualnie respiratora jest straszna, jednak wiem, że nie mamy innego wyjścia. Na dzień dzisiejszy pozostaje nam "utuczyć" Julię, tylko jak?