Prosimy o pomoc dla Julii




"Człowiek jest wielki nie przez to,
co ma, nie przez to, kim jest,
lecz przez to,
czym dzieli się z innymi."


Jan Paweł II


Dzień Dziecka

Wpis miał być o pierwszej wycieczce Julki bez mamy z przedszkola do Wysowej z okazji Dnia Dziecka, która odbyła się 1 czerwca. Miało być o wyjściu z przedszkolem do kina, o  nowym rowerku Julki od przyjaciółki Madzi i o zabawie piaskiem kinetycznym - prezent z okazji Dnia Dziecka. Jednak Julka pokrzyżowała plany wszystkich i od niedzieli zmaga się z infekcją. Zaniepokoiły mnie te szkliste oczka w niedzielne popołudnie, mierzymy temperaturę i wszystko jasne 37,7, choć nie wyglądała. Leki podane i czekamy z nadzieją, że na tym się skończy. Wycieczka odbyła się bez Julki, wyjście do kina również. Oprócz gorączki pojawił się kaszel. Podczas wtorkowej wizyty doktor nie wysłuchał niebezpiecznych obturacji, włączyliśmy jednak biseptol. Dziś nastąpił przełom i jest bez gorączki. Choć kaszel nadal spory mam nadzieję, że idziemy ku lepszemu. Jak tylko Julka nabierze sił z pewnością pochwalimy się zdjęciami na rowerku i z zabaw piaskiem kinetycznym.