Prosimy o pomoc dla Julii




"Człowiek jest wielki nie przez to,
co ma, nie przez to, kim jest,
lecz przez to,
czym dzieli się z innymi."


Jan Paweł II


Scena z życia

Poranek. 6:20. Julia już nie śpi. Czeka, aż rozpocznę poranne czynności, zmianę opatrunku, ubieranie… Otwieram jej szafkę z ubraniami.

- Mama ! Kiki ja chcę ( czyt. ubranie z wizerunkiem hello kitty)

Nerwowo przeszukuję szafkę, mówię – nie ma, może z Myszką Miki, masz taką ładną, różową, z brokatem… produkuję się na próżno, bo w odpowiedzi …

- Łe!!!! Łe !!!

Przeszukuję szafkę raz jeszcze, sprawdzam stertę prania, pewnie w pralce właśnie się pierze, myślę gorączkowo…

A Julia jeszcze bardziej – łe, łe !!!

No cóż, wyjścia nie ma zakładamy Myszkę Miki, Julia drze się nadal. Sytuacje ratuje tata - załóż jej skarpetki z hello kitty, mówi. Tak się stało, Julia otarła łzy, gotowa do śniadania. Rośnie nam modnisia. Aż się boję.