Prosimy o pomoc dla Julii




"Człowiek jest wielki nie przez to,
co ma, nie przez to, kim jest,
lecz przez to,
czym dzieli się z innymi."


Jan Paweł II


Podsumowanie roku

Jutro ostatni dzień roku. Data skłania do podsumowania mijającego czasu. Z pewnością był to bardzo dobry rok dla Julki. Rok bez pobytu w szpitalu i większych infekcji. Rok przełomowy. Rozpoczynaliśmy go z wielka niepewnością czy zdołamy podtrzymać karmienie buzią i raz na zawsze pożegnamy sondę. Udało się. Tfu tfu nie zapeszajmy. Przełomem dla Julii okazał się także wózek inwalidzki, na którym zasiadła wiosną. Panienka nie jest już zdana na naszą łaskę bądź niełaskę w celu dostarczenia w zapragnione miejsce, tylko sama jedzie gdzie zechce. Idąc za ciosem, wiosną miała kolejne diagnozy w Poradni Psychologiczno Pedagogicznej pod kątem uczestniczenia w zajęciach przedszkolnych. Pomimo, że nie miała zbytniej ochoty na rozmowy z paniami, pokazała co nieco. W rezultacie oceny wyszło, że Julia jest w normie intelektualnej, jednak poniżej przeciętnej. Czy jest się z czego cieszyć? Tak. Poprzednie badania wskazywały na niepełnosprawność intelektualną w stopniu lekkim. Tak więc panienka nadrobiła sporo zaległości z czasów szpitalnych i coraz bliżej jej do rówieśników. Oczywiście jest w tym ogromna zasługa wszystkich cioć, które wkładają w pracę z Julią dużo zaangażowania i coraz wyżej podnoszą poprzeczkę. Powszechnie wiadomo, że we wrześniu Julia rozpoczęła edukację przedszkolną, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Pomimo obaw o infekcje, o zaklimatyzowanie się panienka dzielnie sobie radzi, nawiązuje nowe znajomości i jak dobrze liczę opuściła tylko 8 dni w ciągu 4 miesięcy z powodu przeziębienia. Co jeszcze na plus? Niesamowicie poszerzył się zakres słownictwa Julki, wachlarz żywieniowy i jakiś kg do przodu. Czego sobie życzymy na Nowy Rok ? W skrócie dalszego harmonijnego rozwoju zarówno fizycznego jak i psychicznego oraz braku infekcji. I ze 3 kg. Przynajmniej… Dla Julki, nie mamy.