Prosimy o pomoc dla Julii




"Człowiek jest wielki nie przez to,
co ma, nie przez to, kim jest,
lecz przez to,
czym dzieli się z innymi."


Jan Paweł II


Julia przedszkolak

Po ponad dwóch miesiącach uczęszczania Julii do przedszkola można o niej śmiało powiedzieć, że jest rasowym przedszkolakiem. Każdego ranka, gdy tylko babcia „domowa” pojawi się na horyzoncie, Julia wygania mnie do pracy. Babcia jest postacią atrakcyjną, gdyż to ona zawozi Julię do przedszkola, a mama może sobie już iść, jest niepotrzebna, bo dziecko ubrane, nakarmione i gotowe do drogi. Dziś jednak było inaczej, bo od jakiegoś już czasu miałam się spotkać z Panią przedszkolanką omówić Julki plan pracy. W przedszkolu doznałam pozytywnego szoku. Moja mała, nieśmiałą dziewczynka dowodziła na całego. Właściwie nie pożegnała się tylko od razu do dzieci i do zabawy. Rozmowa z Panią także bardzo mnie podbudowała. Julia ma opóźnienia, wypada słabiej w zakresie motoryki małej, ale fantastycznie integruje się z grupą, jest lubiana i w ogóle super. Podbudowana rozmową z przedszkola wyszłam chyba jeszcze o jakieś 10 cm wyższa. Ponadto wspólnie z Panią ustaliłyśmy, że Julia w przedszkolu będzie zostawać dłużej w dni kiedy bezpośrednio po przedszkolu nie ma żadnych zajęć tj. poniedziałek i czwartek. Zobaczymy.

Przed budynkiem.

Przedszkolny korytarz.