Prosimy o pomoc dla Julii




"Człowiek jest wielki nie przez to,
co ma, nie przez to, kim jest,
lecz przez to,
czym dzieli się z innymi."


Jan Paweł II


Niewyjaśniona przyczyna gorączki

Kiedy w niedzielę w pośpiechu  opuszczaliśmy zajęcia z FAR byłam przekonana, że kroi nam się infekcja układu moczowego. Julka nie kaszlała, nie miała kataru... a z moczem dosyć długo był spokój. W poniedziałek raniutko zrobiliśmy badania, po czym okazało się, że wyniki są całkiem niezłe, oczywiście patrząc przez pryzmat schorzeń Julki. To nie infekcja w moczu, więc co? Zadawaliśmy sobie z lekarzem na przemian to pytanie. Julka zagorączkowała jeszcze w poniedziałek, od dziś jest spokój. Zachowuje się jak zawsze, bawi się, domaga swoich praw, całkiem nieźle zjada posiłki. Po chorobie nie ma śladu. W głowie rodzą się pomysły czy to upał i przegrzanie czy może przemęczenie? Nie wiem.