Prosimy o pomoc dla Julii




"Człowiek jest wielki nie przez to,
co ma, nie przez to, kim jest,
lecz przez to,
czym dzieli się z innymi."


Jan Paweł II


Julcia zaradna

Większość dziewczynek w wieku przedszkolnym miało etap zabawy lalkami, zabawy w dom czy bycia mamą. Julka najpierw panicznie bała się lalek. Wybuchała płaczem, kiedy w pobliżu pojawiała się lalka, kiedy nieświadomie ktoś przynosił ją w prezencie dla niej lub kiedy Patrycja bawiła się lalkami. Szczególną niechęć wzbudzały zwłaszcza te plastikowe. Pamiętam jak pierwszego dnia przedszkola uczulałam panie przedszkolanki, by trzymały lalki z dala od Julki. Nie wiem dokładnie kiedy to się zmieniło, ale dziś zabawa lalkami jest jedną z najfajniejszych. Tylko jak dziecko poruszające się na wózku ma pchać wózek z lalką. O tym niestety żaden producent zabawek nie pomyślał. Na szczęście nie jest to dla Julki przeszkodą. Julka odpycha się najpierw jedną ręką trzymając wózek drugą, a potem odwrotnie. Umiejętność opanowała do perfekcji, wozi lalkę po całym domu, jak prawdziwa "mama".